Czy pierwszy kwartał 2021 zaskoczył?
Ceny nieruchomości w I kwartale 2021
Długo oczekiwane dane Narodowego Banku Polskiego dotyczące cen nieruchomości za ostatni kwartał w końcu zostały opublikowane. Rynek pierwotny przeżywa ogromne zainteresowanie o czym pisałem w swoim wcześniejszym artykule i równocześnie wraz z ogromnym popytem na mieszkania idzie ich cena na tym rynku. Jeżeli ktoś liczy, że kupi taniej nieruchomość w przeciągu najbliższych miesięcy to niestety, ale raczej nie ma na co liczyć. Taniej nie będzie. Rynkowi pierwotnemu dorównuje rynek wtórny, chodź wzrosty czy spadki nie są aż tak bardzo drastyczne jak na rynku pierwotnym, nie licząc paru wyjątków. Spokojnie można powiedzieć, ze ceny na rynku wtórnym są bardzo zbliżone do poprzedniego kwartału. Niezmiennie od początku swoich analiz porównuję ceny transakcyjne, które mówią za ile dane nieruchomości zostały kupione (cena na akcie), a nie ile oczekiwali za nie sprzedający.
Rynek pierwotny
Zawrót mieszkaniowy na rynku pierwotnym odnotowała Gdynia. Nieruchomości w tym mieście skoczyły średnio aż o 16%! Takiego skoku cen już dawno nie widziałem. Spadły natomiast ceny mieszkań w Łodzi bo niespełna 2%, Zielona Góra i Lublin również ze spadkami aczkolwiek powiedział bym, że to kosmetyczne spadki.
Rynek wtórny
Stabilnie, ze wzrostami ale i z lekkimi spadkami. Łódź, po raz kolejny zalicza dół tabeli jeżeli chodzi o spadki. Najbardziej widać różnicę w cenach w Lublinie i Krakowie. To w tych miastach mieszkania podrożały najbardziej.
Co słychać w największych miastach w Polsce?
Najmocniej w dużych miastach rozwija się rynek pierwotny, to widać po rosnących cenach. Łódź jest tutaj nielicznym wyjątkiem, gdzie ceny spadły w porównaniu z poprzednim kwartalem. No i szalona Gdynia, gdzie ceny wyskoczyły jak nigdy. Najbardziej stabilnie widać wzrost w Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku, Szczecinie i Kielcach. W tych miastach ceny nieruchomości poszły w górę zarówno na rynku pierwotnym jak i wtórnym.