Sprawdź, jakie bariery stoją na drodze pokolenia Z do własnego M i jak mogą je pokonać?
Kim jest pokolenie Z („Zetki”)
Pokolenie Z, czyli osoby urodzone mniej więcej między 1997 a 2012 rokiem, to pierwsze pokolenie wychowane w pełni w erze cyfrowej. Ich życie prywatne, edukacja i komunikacja są silnie związane z internetem, mediami społecznościowymi i technologiami mobilnymi. Są postrzegani jako praktyczni, świadomi problemów społecznych i środowiskowych, cenią autentyczność i szybkość informacji. W kontekście finansowym są ostrożni, ale też nastawieni na niezależność i stabilność, często poszukując sposobów na równoczesne życie wygodne i zgodne z własnymi wartościami.
Co mówią badania i raporty w Polsce w kontekście „kredyt hipoteczny a pokolenie Z”?
Badanie Patrycji Koniecznej (Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu, marzec 2025)
Badanie przeprowadzone zostało wśród studentów w wieku 20-25 lat w województwie dolnośląskim. Pokazuje, że większość respondentów ocenia swoją wiedzę o rynku nieruchomości jako wystarczającą lub dobrą, choć jedynie niewielki odsetek posiada bardzo dobrą wiedzę. Młodzi ludzie w dużej mierze postrzegają inwestowanie w nieruchomości jako bezpieczną formę ochrony kapitału i bardziej opłacalną niż wynajem lub inwestycje w instrumenty finansowe.
Respondenci dostrzegają potrzebę zmian w polityce mieszkaniowej – niższe ceny nieruchomości, obniżenie kosztów kredytów hipotecznych oraz większe wsparcie dla młodych ludzi. Wskazują również przeszkody związane z biurokracją, wysokimi cenami działek i ograniczoną dostępnością mieszkań.
Większość studentów wynajmuje mieszkania lub mieszka z rodziną, a tylko niewielka część posiada własną nieruchomość. Jednocześnie aż 90,1% respondentów deklaruje zamiar zakupu nieruchomości w przyszłości, głównie w celu uzyskania niezależności. Najważniejsze czynniki przy wyborze nieruchomości to cena, lokalizacja, koszty eksploatacji i powierzchnia.
Ponad 70% młodych ludzi planuje skorzystać z kredytu hipotecznego, choć tylko co trzeci chce finansować zakup w całości kredytem, część planuje wnieść swój wkład własny gotówką, a 15% zamierza sfinansować zakup wyłącznie środkami własnymi. Badanie wykazało również, że oczekiwana przez studentów cena za metr kwadratowy nieruchomości jest znacząco niższa od cen rynkowych, co pokazuje rozbieżność między oczekiwaniami a rzeczywistymi warunkami rynkowymi.
Raport Otodom (luty 2025)
Średni wiek opuszczania domu rodzinnego w Polsce wynosi niemal 29 lat. Młodsze pokolenia coraz częściej rezygnują z idei posiadania nieruchomości „za wszelką cenę”. Dla wielu z nich ważniejsze są swoboda, mobilność i możliwość eksploracji, a nie zobowiązania związane z własnym mieszkaniem. Coraz większą rolę odgrywają również funkcjonalność i komfort mieszkania, co w przyszłości może wpłynąć na zmieniające się preferencje zakupowe, o ile sytuacja finansowa i warunki gospodarcze na to pozwolą.
Młodzi poniżej 25 roku życia są generalnie zadowoleni ze swojej sytuacji finansowej i często jeszcze nie myślą o zobowiązaniach takich jak zakup nieruchomości. Obecnie 19% z nich posiada własne mieszkanie lub dom, a tylko 37% uważa, że powinno mieszkać samodzielnie.
Wśród osób w wieku 18-25 lat, które już posiadają nieruchomość, 63% nabyło ją w wyniku dziedziczenia lub darowizny, 37% sfinansowało zakup kredytem hipotecznym, a nikt nie kupił mieszkania za gotówkę. Spośród tych, którzy nie mają własnego mieszkania, trzy czwarte przyznaje, że nie stać ich na zakup. W tej grupie 41% wskazuje na brak wystarczającej zdolności kredytowej, 13% traktuje zakup nieruchomości jako cel na dalszy etap życia, a 23% zniechęca obecna sytuacja rynkowa i oczekiwanie na jej poprawę. Co ciekawe, aż 42% ankietowanych w wieku 18-25 lat byłoby skłonnych zaciągnąć kredyt hipoteczny tylko wtedy, gdyby jego koszt nie ograniczał ich stylu życia.
Przeszkody w drodze do własnego M
Co stoi na drodze „Zetkom”, żeby kredyt hipoteczny stał się faktem:
- Wkład własny – wymagany przez banki, często bardzo duży, trudny do zgromadzenia bez pomocy ze strony rodziny lub dużych oszczędności.
- Dochód i forma zatrudnienia – częste są to umowy krótkoterminowe, umowy cywilnoprawne, niższe zarobki na początku kariery, co wpływa na zdolność kredytową.
- Koszty życia – inflacja, ceny mieszkań i nieruchomości, koszty utrzymania, rat kredytowych – wszystko to podnosi próg wejścia.
- Ryzyko stóp procentowych – wysokie stopy procentowe lub ich niestabilna perspektywa odstraszają niektórych od zadłużenia na długie lata.
- Niepewność co do przyszłości – czy praca się ustabilizuje? Czy zarobki będą rosły? To ważne przy podejmowaniu decyzji o kredycie hipotecznym.
Co to oznacza dla kogoś, kto myśli o kredycie hipotecznym (czyli dla Ciebie, Zetko)
Jeśli zastanawiasz się: „Czy i kiedy warto wziąć kredyt”, oto, co powinieneś wziąć pod uwagę:
- Policz, ile potrzebujesz wkładu własnego i sprawdź, czy możesz zbierać oszczędności lub skorzystać z pomocy rodzinnej. Lepszy start to silniejsza pozycja przy staraniu się o kredyt hipoteczny.
- Forma zatrudnienia i dochód muszą być przewidywalne – banki patrzą na to, czy masz stabilność zatrudnienia. Jeśli masz umowę na czas określony lub część dochodu niestandardową – sprawdź, jakie warunki stawia bank w takich przypadkach.
- Przygotuj się na scenariusz, w którym stopy procentowe rosną – czy rata kredytu będzie dalej do udźwignięcia, gdy warunki się pogorszą.
- Lokalizacja, wielkość i standard mieszkania są kluczowe – często lepiej zacząć od mniejszego, prostszego mieszkania, niż przeciążać się ratą.
- Korzystaj z wiedzy i doradztwa – banki, eksperci hipoteczni, ale też znajomi, którzy już przez to przeszli. Zrozumienie wszystkich kosztów (prowizje, opłaty, podatki) to fundament.
Podsumowanie – czy Zetki chcą kredytów hipotecznych?
Tak – „pokolenie Z” ma aspiracje związane z posiadaniem własnego mieszkania i zamiarem skorzystania z kredytu hipotecznego. Badania jasno pokazują, że blisko 90% deklaruje chęć zakupu nieruchomości, a duża część z nich planuje wziąć kredyt hipoteczny na ten cel.
Ale – realnie – wielu młodym ludziom się nie uda teraz: bariera kosztów własnych, niepewności zatrudnienia, wysokich rat i trudnej sytuacji rynkowej mogą opóźnić tę decyzję. Czyli – chcą, ale przede wszystkim potrzebują, by warunki były lepsze.