kolejne luzowanie w bankach
Polityka kredytowa w bankach na lekkim kursie wstecznym, ale nadal z obostrzeniami
Powoli, chodź jeszcze nie na hura odblokowują się kolejne banki na szerszą akceptowalność wniosków o kredyt hipoteczny. Ostatni komentarz odnośnie zmian na rynku w czasie COVID-19 mógł przypominać kompletne załamanie się na rynku kredytów hipotecznych, ale taka była rzeczywistość zaraz po zamknięciu się gospodarki. Banki musiały zareagować, by same nie wpadły w pułapkę kryzysu gospodarczego. Z końcem wakacji widać częściowe luzowanie polityki kredytowej w bankach. Banki zaczynają otwierać się na działalność gospodarczą, zaczynają akceptować umowę zlecenie oraz zmniejszają wymagany wkład własny. Jest światełko w tunelu, że wracamy do normalności, chodź to nadal jeszcze nie stan sprzed pandemii.
Działalności gospodarcze – nadal na cenzurowanym
Podejście banków do osób które prowadzą działalności gospodarcze nadal jest dość rygorystczne i wnikliwie analizowana jest sytuacja finansowa działalności. Ci, którzy definitywnie zamknęli się kilka miesięcy temu na działalność gospodarczą jak np. ING Bank Śląski zaczęli od niedawna akceptować ją ponownie w kredytach hipotecznych. Poluzowana została lista branż, która zostanie zaakceptowana w pozostałych bankach, więc szanse na kredyt hipoteczny dla osoby prowadzącej własną firmę wzrosły. Niestety, polityka kredytowa banków nadal nie pozwala na finansowanie takich branż jak hotelarstwo i najem nieruchomości, gastronomia, wszelka branża beauty. Są to dla banków branże bardzo wysokego ryzyka niewypłacalności i praktycznie nie ma szans na kredyt hipoteczny dla nich.
Umowy o pracę na czas określony, umowy zlecenie, wkład własny
Sytuacja dla tej grupy osób jest lepsza, chodź nadal jeszcze nie taka sama jak przed pandemią. Polityka kredytowa Santander Bank polska trochę została poluzowana dla umów o pracę na czas określony. Początkowo definitywnie zamknęli się na umowy o pracę na czas określony, a od niedawna akceptują je ale tylko dla określonych grup zawodowych (lekarze i zawody medyczne, nauczyciele, mundurówka, informatycy), bądź udzielają kredytów na czas trwania umowy. mBank odblokował na dniach akceptowalność umowy zlecenie jako dochód przyjmowany do analizy, chodź nadal w większości banków umowa zlecenie nie będzie zaakceptowana. Polepsza się także sytuacja z wkładem własnym, od 15/09/2020 ING Bank Śląski powraca do 20% wkładu własnego z 30%, które wprowadzili w czasie COVID-19.
Luzowanie polityki kredytowej a czas na wydanie decyzji
Czas na wydanie decyzji kredytowej znacznie został wydłużony w ostatnich miesiącach. I chodź banki mają swoje ustawowe 21 dni na wydanie decyzji kredytowej, to tak jak pisałem w swoim artykule przepis w zasadzie jest martwy, bo bardzo skutecznie go obchodzą. Są niechlubni pionierzy, którzy w swojej (nie)decyzyjności wiodą prym – Bank Millenium, który wnioski kredytowe potrafi procesować do 46 dni roboczych (jest to oficjalny czas podawany w banku), kolejno Alior Bank. Wydłużony czas weryfikacji wniosków to też konsekwencja wprowadzania zaotrzeń z wkładem własnym, akceptowalności okreslonych grup osób, pracy zdalnej, oraz okresu wakacyjnego, który świeżo co za nami. Klienci, którym nagle niektóre banki zamknęły drogę musieli szukać rozwiazania wśród innych graczy. Zwłaszcza jeżeli chodzi o wkład własny, gdzie banki masowo wycofały się z 10% wkładu własnego i zostało tylko paru graczy na rynku, którzy akceptują takowy wkład w minimalnej wartości. Bank Millenium i Alior Bank pozostawił wkład własny na poziomie 10%, w związku z tym przyjął na siebie całą masę wniosków kredytowych z takowym wkładem własnym do rozpatrzenia od osób, którym inne banki nagle zmieniły warunki wkładu. Stąd przede wszystkim tak długi czas oczekiwania na decyzję kredytową. Miejmy nadzieję, że stan ten nie potrwa długo i sytuacja z procesowaniem wniosków w bankach wróci do normalnego czasu.
Dawid Żychliński / Ekspert Hipoteczny