Stabilnie, ale nadal z tendencją wzrostową
Rynek nieruchomości w III kwartale. Czym zaskoczył tym razem?
Kolejne wzrosty cen, znikome i pojedyńcze spadki w kilku miastach oraz przebity „szklany sufit” w największym mieście w Polsce. Tak mogę po krótce skomentować to co działo się w III kwartale. Rynek nieruchomości ma się dobrze, pomimo panującej nadal pandemi COVID-19. Popyt na nieruchomości nie zwalnia, deweloperzy oddają coraz więcej mieszkań, a klienci zainteresowani ich kupnem mogą liczyć na coraz większe kwoty udzielonych kredytów hipotecznych. Jak donosi Główny Urząd Statystyczny w okresie styczeń-wrzesień 2020 rynek nieruchomości deweloperskich powiększył się o liczbę 101 300 oddanych do użytowania mieszkań, czyli o 11,1% więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. To głównie dzięki tej gałęzi, rynek nieruchomości cały czas odczuwa wzrost cen transakcyjnych.
Rynek pierwotny
Wszystkie największe miasta w Polsce, z wyjątkiem jednego odnotowały wzrost cen na rynku pierwotnym. Największy wzrost, przebijając wspomniany wcześniej „szklany sufit” odnotowała Warszawa. Średnia cena transakcyjna mieszkania z rynku pierwotnego w Warszawie to już pona 10 000 zł/m2. Tuż po Warszawie plasuje się Rzeszów, Łódź i Zielona Góra z największymi przyrostami cen. Opole, jako jedyne i jedne z największych miast w Polsce odnotowało spadek cen.
Rynek wtórny
Trzyma się stabilnie. Widać wzrosty cen, a spadki nie są aż tak wielkie by można było mówić o załamaniu rynku wtórnego. Największe spadki w III kwartale odnotowała Zielona Góra, zaś najwięcej w góre poszły ceny transakcyjne mieszkań w Łodzi i goniącej ją Szczecinie.
Największy wygrany i przegrany
Rynek nieruchomości w największych miastach w Polsce cały czas ewoluuje. Nowe budownictwo odbiera część klienteli rynkowi wtórnemu, taki przepływ klientów można zaobserować chociażby w Warszawie, Lublinie, Rzeszowie i Zielonej Górze. Bardzo mocno rynek nieruchomości odbił się w Łodzi, która jest 3 największym miastem w Polsce i zanotowała jeden z największych wzrostów cen nieruchomości na rynku wtórnym jak i pierwotnym, co może świadczyć także o dużym popycie na kupno mieszkań na tym rynku. Opole notuje spadki zarówno na rynku wtórnym jak i pierwotnym, cieszą się na pewno kupujący, a martwią sprzedający. Natomiast III kwartał Opole kończy na ostatnim miejscu według mnie.