+48 883 987 838 kontakt@oHipotece.pl

Czy umowa B2B jest atutem, czy problemem dla banków?

Samozatrudnienie a kredyt hipoteczny

Samozatrudnienie to coraz popularniejsza forma współpracy – wygodna dla pracodawcy, a często atrakcyjna finansowo dla pracownika. Osoba przechodząca na własną działalność sama ponosi ryzyko prowadzenia biznesu, natomiast pracodawca unika kosztów związanych m.in. z obowiązkowym ZUS-em. Współpraca B2B (business-to-business) jest korzystna dla obu stron: daje elastyczność, a często także wyższe zarobki.

Jak patrzą na to banki

Przejście na samozatrudnienie ma duże znaczenie przy ubieganiu się o kredyt hipoteczny. Standardowy przedsiębiorca, który dopiero rozpoczął działalność gospodarczą, zwykle musi prowadzić ją minimum 12, a czasem nawet 2 pełne lata rozliczeniowe, aby bank uznał jego dochód.
W przypadku samozatrudnionych banki bywają bardziej elastyczne – często już po 3-6 miesiącach prowadzenia działalności można starać się o kredyt hipoteczny.

Warunkiem jest jednak udokumentowanie, że wcześniej wykonywało się tę samą pracę co obecnie – tylko w formie etatu. Dowodami mogą być np. świadectwa pracy, umowy zlecenia lub o dzieło, z których wynika zakres obowiązków. Dodatkowo bank będzie chciał zobaczyć aktualną umowę B2B z obecnym zleceniodawcą, tak aby jasno wynikało, czym zajmuje się wnioskodawca.

Czy samozatrudnienie dotyczy tylko wybranych zawodów?

Nie. Dla banku kluczowe jest to, czy osoba kontynuuje swoją wcześniejszą profesję na własnej działalności. Przykład: mechanik samochodowy, który pracował na etacie, a potem otworzył własny warsztat i świadczy usługi np. dla byłego pracodawcy, może uzyskać kredyt hipoteczny już po 3 miesiącach prowadzenia działalności. Bank zawsze analizuje, czym dana osoba zajmowała się wcześniej i czy obecna działalność jest kontynuacją wcześniejszej pracy.

Pomagam Ci z kredytem – Ty odbierasz nawet 4 000 zł na zakupy!

w postaci wybranych kart podarunkowych do Allegro, Media Markt, OBI i innych! Sprawdź warunki promocji!